Dzie szesnasty (Periche - Portshe)

Okrajc przecz Cho La, nasze nogi zaprowadziy nas do osady Portshe. Miao by 3 godziny, byo ostatecznie 5 godzin marszu. Doprawdy nie wiem skd zabraem siy na t podr, szczeglnie, e nic nie jadem. Pocztkowo droga jest przyjemna, ale pniej to cigle gra, d, gra d. Miaem nadzieje, e w Portshe bdzie internet (w kocu to bliej cywilizacji), ale nic z tego. Mamy za to dobr lodge. Nie ma zbyt wielu turystw. W zasadzie wszyscy, cznie z nami, to jakie takie niedobitki losu :-). Rozmawiamy o wszystkim i o niczym. Czuj si ju troch lepiej. Zjadam nawet kilka ziemniakw.

Samo Portshe podzielone jest na dwie czci. Wysza jest starsza. Wida tutaj szereg starych domw, czsto w nienajlepszym stanie. Nisza jest o wiele bardziej nowoczesna, dobrze utrzymana. Nad wszystkim gruje gompa.

Cigle ogldam ludzi, poznaje ich zwyczaje. Zastanawia mnie jak tutaj utrzymuj higien. Przez cay trekking w grach nie widziaem, aby ktrykolwiek z naszych tragarzy bra kpiel. Z drugiej strony nad ranem prawie zawsze myj zby. Poza myciem zbw poranna toaleta czsto sprowadza si do splunicia. Domy s nieogrzewane (poza kuchni) i wszyscy cigle chodz w kurtkach (nawet po domu). Troch to przeraajce. To wieczne zimno musi czlowieka wyczerpywa.

Pogod cigle mamy dobr, ale ju wida, e ostro zeszlimy w d. Pojawia si coraz wicej chmur. Jest jednak troch cieplej, co jest miodem dla naszych cia :-)

Dzie siedemnasty (wersja aleternatywna Michaa)

Draowanie po sinusoidzie rodkiem zbocza jest niesamowicie wyczerpujce, nawet nie tyle fizycznie ile przede wszystkim psychicznie. Stok pocity jest lebami i nieustannie zakrca. Od poowy drogi czowiek Na grani przed kadym zakrtem i przed kadym lebem ma nadzieje, e jego mki zostan zakoczone. A tu wrcz przeciwnie. Do tego dochodzi wrcz przysowiowy brak umiejtnoci okrelenia pozostaego do celu czasu przez naszych tragarzy. Jeli spytalimy si ile jeszcze do koca i odpowied brzmiaa "2h", to po godzinie drogi odpowied "3h" bya rwnie, jeli nie bardziej prawdopodobna jak "1h". Nieustajcy cykl "nadzieja-rozczarowanie" potrafi wybi ch maszerowania z najbardziej nawet skocznych ng.

Opisujc zwyczaje higieniczne ukasz zapomnia doda, i jego poranna kpie zmusia biedn gospodynie do polewania wrztkiem zamarznitego "urzdzenia prysznicowego" oraz zaowocowaa spotkaniem w cztery oczy z jakiem :)

W lodgy spokj, spotykamy par Sowecw, nie po raz ostatni ja si miao okaza oraz Amerykanina, ktry ma dziewczyn Polk. Uwag na temat czstoci takich spotka juem poczyni dzie wczeniej. Amerykanin ywi si na pierwszy rzut oka tylko Tabasco.

Ziemniaki jak zwykle smaczne a Krishna jak zwykle wdziczy si napotkanych dziewczyn :) Mimo uwag ukasza zaczynam czyta z wypoyczon na miejscu "The Great Escape". Uwagi suszne, do dzisiaj jej nie skoczyem. Dla usprawiedliwienia dodam, e zostaa na miejscu:)







Copyright © Lukasz Kuczkowski i Michal Rzeszewski
Copyright © (zdjcia) ukasz Kuczkowski, Micha Rzeszewski i Piotr ycki (banner, strona gwna)